Witajcie! Z pewnością można zauważyć moją dłuższą nieobecność na blogu. Przyczyn tego jest kilka, jednak najważniejszą był brak internetu przez dłuższy czas. Wiele komplikacji sprawiło, że zmuszona byłam przeczekać jakiś czas offline. Pozamykałam kilka nieciekawych dla mnie spraw, mam nadzieje, że raz na zawsze. Nie chcę do tego wracać, muszę odbudować siebie. Zaczął się nowy rozdział. Zdjęcie od Jest Rudo. Większość spraw wróciła...