11. Soller, Valldemossa.

22:07:00

Ostatniego wieczoru zabrałam się za ogarnięcie kolejnej porcji Majorkowych zdjęć. Dużo zdjęć i opisów dzisiaj. Tym razem czas na Soller i Valdemosse, czyli część dalszą wycieczki z ostatniego posta [ Santa Maria del Cami ]. Do Soller można dotrzeć na dwa sposoby: autem, przez drogę, która prowadzi przez przełęcz Coll de Soller lub zabytkowym pociągiem z Palmy [ale o tym za chwilę].



Parkujemy i główną drogą kierujemy się w górę Soller, w kierunku Placu Konstytucji.





Tutaj podobno robią bardzo smaczne lody, domowymi sposobami. Jednak czas potem zaczął gonić i nie było okazji ich spróbować, więc nadrobię to w przyszłym roku. ;>



Mały dworzec kolejowy. W przyszłym roku planuję też skorzystać z tamtejszych linii kolejowych i wybrać się na wycieczkę z Palmy do Soller. Ponoć piękne widoki są podczas trasy, ale za to jadąc autem byłoby wygodniej. Początkowo ponoć nazywano te pociągi 'ekspresem witaminy C', ponieważ przewożono nim pomarańcze, które rosły w dolinie. Podczas trasy pokonuje się 13 tuneli, kilka mostów, wiadukt. Ogólnie droga jest kręta, stroma, także dostarcza wielu wrażeń. 



Schodzimy na dół dworca ..
I chwilę później znajdujemy się na Placu Konstytucji:



Plac z ogródkami kawiarnianymi, pomiędzy którymi jeździ sobie pociąg. Na lewo widać przygotowane miejsce na ognisko, bowiem zbliżała się Noche de San Juan [Noc świętego Jana] czyli inaczej Noc Świętojańska. 





Kościół Sant Bartolomeo. Akurat miałam szczęście, że w dzień, kiedy odwiedzałam Soller kościół był otwarty dla zwiedzających, można było wejść do środka, zrobić zdjęcia. Skorzystałam z okazji, chociaż z moim kitowym obiektywem wewnątrz, nie miałam wielkiego pola do popisu. Ale mniej więcej widać, jak to wygląda. 






Plac Konstytucji.











Pełno wąskich uliczek, stare zabudowania - to nadaje charakter temu miastu.
Z wielką chęcią w przyszłym roku znowu je odwiedzę. 
Wracamy do samochodu i jedziemy w jeszcze jedno miejsce ..



Zdjęcia z samochodu, ale nie było tam akurat możliwości zatrzymania się.



Docieramy do Valldemossy. Niewielka miejscowość, położona wśród gór Sierra de Tramuntana, 17 km od Palmy. Niestety tutaj na zwiedzanie nie mieliśmy dużo czasu, więc obeszliśmy tylko ciekawszą część miasteczka. Ciekawostką jest, że w Valldemossie obejrzeć można wystawę dotyczącą Chopina, który mieszkał tam przez pewien czas razem ze swoją kochanką. 







W tym oto Klasztorze kartuzów mieszkał Chopin wraz z George Sand. 







Po obiedzie w pobliskiej restauracji trzeba niestety pożegnać się z tą częścią Majorki i wrócić do Son Ferrer. 

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Najlepsze jest pierwsze zdanie w nawiasie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cii, może nie każdy wie. :D A to jest jedyny minus tego szablonu.

    OdpowiedzUsuń

Subscribe