Wyobraźcie sobie miny ludzi, gdy pytając mnie o to, czy studiuję, beztrosko odpowiadam: nie. Zazwyczaj potem, zanim ktokolwiek da mi dojść do głosu, zaczyna się zasyp, a wręcz lawina zarzutów. Ludzie wyciągają swój wachlarz argumentów na to, że właśnie marnuje najlepszy okres w swoim życiu, moje życie właśnie się skończyło i na pewno do niczego w życiu nie dojdę. No w tym wypadku...
Witajcie! ♥ Co prawda swoją stronę na Facebooku jedną już mam, dotyczy jednak ona fotografii. Która swoją drogą przeżywa u mnie teraz kryzys; to jednak dłuższa historia. Postanowiłam jakiś czas temu, że po wybiciu dziesięciu tysięcy odwiedzin, założę stronę poświęcona blogu. Więcej informacji, codziennych zdjęć, nowych zajawek, tego co u mnie. Stało się. Na liczniku wybiło dziesięć tysięcy, teraz już nawet jedenaście. Za co bardzo Wam dziękuje!...
Od kiedy wyprowadziłam się z domu i na głowie miałam mnóstwo innych i przede wszystkim nowych spraw, straciłam kontrolę nad swoim żywieniem i ćwiczeniami. Nieregularny tryb życia, zbyt dużo niezdrowego jedzenia, a zbyt mała ilość snu, stres i choroba sprawiły, że waga w błyskawicznym tempie poszła do góry. Po mojej wcześniejszej figurze nie było już śladu, a ja dość długo uświadamiałam sobie, że...